29.07 - 06.08 2011 Obóz letni w Więcborku.

      Pierwszy w historii naszej drużyny obóz letni odbył się w miejscowości Więcbork w Borach Tucholskich. Naszą bazą noclegową był ośrodek” Riva” , a bazą sportową, bardzo dobre boisko miejscowego Gromu. Trzy pierwsze dni były dosyć ekstremalne z powodu pogody, ale potem mieliśmy już bardzo komfortowe warunki do pracy. Na starcie  obozu trener wyraźnie zaznaczył, że przyjechaliśmy tutaj ciężko pracować i nie będzie za dużo czasu na rozmyślanie o innych rzeczach niż trening. Po pierwszych dwóch dniach tego zgrupowania zawodnicy szybko zostało sprowadzeni na ziemię. Kilka słabszych podejść do treningów spowodowało nerwową atmosferę, którą spotęgowało także  słaba dyscyplina oraz wyraźne lekceważenie podstawowych zasad obozu. Po bardzo ostrej reprymendzie chłopcy wzięli się do ciężkiej racy i z dnia na dzień zaczęło to wyglądać znacznie lepiej. Dni na obozie zaczynały się porannym rozruchem, który trwał ok 30 min. Było to bardzo pożyteczne, gdyż po tych zajęciach zawodnicy wyraźnie się budzili. Potem śniadanie i trening poranny. Następnie, jeżeli pogoda dopisywała to można było skorzystać z kąpieli w pobliskim jeziorze. Obiad , ponownie kąpiel, żeby się ochłodzić i zrelaksować mięśnie i trening popołudniowy. Wieczorem kolacja i ok 45 min zajęć wieczornych skupionych głównie na pracy nad koordynacją. Łatwo nie było, ale dlatego organizuje się, te obozy. Pod czas obozu trener, wielokrotnie nakreślał na czym będziemy się skupiać w tym sezonie oraz jakie mamy ( dwóch trenerów i kierownik ) oczekiwania wobec zawodników. Czas zabawy się skończył.  Po 4 latach ( niektórzy 5-ciu ) treningu nadchodzi okres na pokazanie czego się nauczyliśmy i pracę nad taktyką na boisku. Taktyka, zachowanie na boisku może być budowane w zespole, który prezentuje już jakiś poziom. Niestety nie wszyscy jeszcze do tego dorośli. Czas wciąż mija i nie może być wiecznie mówione, : "już niedługo” . W nadchodzącym sezonie więcej okazji będą mieli do grania zawodnicy, którzy prezentują już odpowiedni poziom i pracują zgodnie z oczekiwaniami trenerów. Ci co się z tym nie będą mogli pogodzić, nie będą zatrzymywani i proszeni o pozostanie z zespole, ale wierzę, że ciężką praca udowodnią swoją wartość dla tej drużyny. Ta drużyna ma wiele bonusów ( gratisów ) finansowych, i nie ma już czasu na wieczne oczekiwanie na minimalny sukces. Końcowy wynik obozu nasz trener odebrał bardzo pozytywnie. Widział wyraźnie, kto pracował, kto się oszczędzał, lub tracił energię na inne zajęcia. Kto miał kłopoty z graniem w piłkę, lub samym sobą. Dlatego pokazane to było w sparringu z Chemikiem Bydgoszcz, w którym nie zagrali wszyscy zawodnicy. Kilku chłopców miało indywidualne rozmowy z trenerem, a prawie codziennie trener rozmawiał na zajęciach z zespołem o swoich oczekiwaniach wobec nich. Obóz już inny bardziej dorosły, bardziej profesjonalny jak przystało na coraz starszy zespół, przeszedł do historii, a czas pokaże ilu zawodników z niego skorzystało i ilu wyciągnęło odpowiednie wnioski.

G a l e r i a
K o m e n t a r z e
+ Dodaj komentarz
Tylko ja tak potrafię ;]
Kacper-szkoła chodzenia po wodzie(zdj.66)
Leo to było oko Nikodema lub Brajana. Dziękuje za mile spędzony czas. Pozdrawiam:DAMIAN :)
Zastanawia mnie zdj nr 51 czyje to oko?
Super obóz

Projekt i wykonanie MBS Systems 2009r.

tanie domy | Kredyty konsolidacyjne | OFE Gdańsk | prawnik warszawa | projekty domów jednorodzinnych | hurtownia ozdób do włosów | remont warszawa | Zegary reklamowe | Życzenia Walentynkowe | koparko-ładowarki | Chiny | Mapa polski | cysterny | wave ii etui | spis firm podkarpacie